Wizyta w Hiszpanii

Opublikowano: wtorek, 10, wrzesień 2013

Uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II na międzynarodowym spotkaniu szkół partnerskich Projektu Comenius "Euroface" w Cordobie - w Hiszpanii 4.02. - 11.02. 2013

         Coraz więcej młodych ludzi zna międzynarodowy projekt Comenius i potrafi wymienić jego zalety. Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II w Krasnobrodzie przynależy do programu Comenius Euroface wraz z sześcioma krajami partnerskimi: Hiszpanią, Estonią, Francją, Norwegią, Turcją i Niemcami.

        Comenius daje uczniom możliwość praktycznego stosowania języka angielskiego i pogłębiania znajomości językowych, poznania nowych kultur i obyczajów, nawiązania nowych przyjaźni i zdobycia umiejętności pracy w międzynarodowej grupie.
        Pierwsza wizyta uczniów z krajów partnerskich, której celem było zaprezentowanie znaczącej postaci naukowej ze swojego kraju, odbyła się do uroczej Cordoby, na południu Hiszpanii. Uczniów z ZSO w Krasnobrodzie prezentowali: Angelika Sołtys, Katarzyna Cybulska, Karolina Dziura, Maciej Misztal oraz Karol Górnik. Uczniowie biorący udział w projekcie Comenius przgotowali prezentację multimedialną, gazetkę oraz film prezentujący słynnego polskiego matematyka Stefana Banacha. Postać ta została wybrana przez uczniów oraz nauczycieli. Po około 3 miesiącach pracy nadszedł czas na upragniony wyjazd do Hiszpanii. Opiekunami uczniów reprezentujących społeczność uczniowską były: Marzena Kałuża - koordynatorka programu Comenius w naszej szkole, nauczycielka j. angielskiego oraz Marzena Gęśla - nauczycielka j. polskiego.

        Tak oto relacjonują swoją przygodę w Hiszpanii uczestnicy projektu.

Kasia: 4 lutego 2013 roku, przed godziną 7:00 spotkałam się z uczniami wyjeżdżającymi do Hiszpanii oraz z opiekunami w Zamościu, skąd udaliśmy się busem do Krakowa. Z tego uroczego miasta dotarliśmy pociągiem na lotnisko w Balicach. Mogliśmy pożegnać się z zimą i tego samego dnia powitać ciepły klimat Hiszpanii. Do Madrytu wylecieliśmy około godziny 19:00, a w stolicy Hiszpanii znaleźliśmy się po 23:00. Noc spędziliśmy w Hostal Areopuerto. Odpoczynek był jednak potrzebny, ponieważ następnego dnia musieliśmy mieć siłę na dalszą podróż. Rankiem wyruszyliśmy autobusem do Cordoby. Uśmiechy nie schodziły z naszych twarzy nawet na chwilę, bo kiedy światło dzienne odkryło przed nami piękno Hiszpanii, poczuliśmy nieopisaną radość. Niedługo po opuszczeniu Madrytu, Hiszpania otworzyła przed nami swoją skarbnicę niezwykłego, malowniczego krajobrazu. Naprawdę trudno jest opisać słowami całe to piękno, które mogliśmy ujrzeć. To, co chciałabym powiedzieć oddają jedynie łzy radości, które wypływają z oczu same, kiedy widzi się hiszpańskie wzgórza pokryte gajami oliwnymi, stada owiec prowadzone przez pasterzy po rozległych dolinach, jaśniejące na turkusowym niebie słońce i wysokie kaktusy spoczywające w cieniu palm. Te widoki wprawiły wszystkich podróżników w zachwyt. Do malowniczej Cordoby pamiętającej starożytne czasy i walki byków dojechaliśmy około godziny 15:00. Rodziny goszczące czekały już na nas razem z panią Almudeną Bellido - panią dyrektor IES Fidiana, szkoły partnerskiej. Ja oraz pozostali uczniowie zostaliśmy naprawdę bardzo miło przyjęci przez rodziny, a nauczyciele z partnerskich krajów razem spędzali miło czas.

Karolina: Po przywitaniu, a w Hiszpanii jest to dwa całusy, odjechaliśmy do nowych domów. Atmosfera była miła, mimo to trudno było zacząć po prostu rozmawiać. Obawialiśmy się jak nas przyjmą, jak poradzimy sobie z językiem angielskim. Do tych wątpliwości przyznaliśmy się tak naprawdę dopiero po kilku dniach.

Angelika: Zjedliśmy pierwszy obiad z nową rodziną i po odpoczynku, poszliśmy spotkać się z innymi uczestnikami projektu. W tamtym momencie byłam lekko podenerwowana. Dręczyło mnie pytanie: "Co będzie, jeśli nie przypadniemy sobie do gustu?". Mimo obaw wszystko potoczyło się świetnie. Od momentu spotkania między nami zaczęły nawiązywać się nowe znajomości, nowe przyjaźnie. Poznawaliśmy się lepiej i okazało się, że mamy ze sobą naprawdę dużo wspólnego. Tego jeszcze dnia wyszliśmy wspólnie do centrum i wtedy też smakowałam mojej pierwszej pomarańczy prosto z drzewa.
          Szkoła w Cordobie przygotowała specjalny program na sześć dni naszego pobytu w Hiszpanii. We środę dzień rozpoczął sie od uroczystego powitania, któremu towarzyszyło sadzenie Europejskiego Drzewa. Następnie zostaliśmy oprowadzeni po szkole. Bardzo nam się spodobała, a szczególnie różnego rodzaju klasy - laboratoria. Środa była dniem, w którym zaczęliśmy pracować w grupach. Przyjazna atmosfera panowała od samego przyjazdu do Cordoby, ale była podsycana przez zabawy integracyjne. Zajęcia te poprzedziły prezentacje trzech pierwszych krajów. Jako pierwsi wystąpili uczniowie z kraju goszczącego i zaprezentowali osiągnięcia Margarity Salas. Po Hiszpanach wystąpili Norwegowie, którzy przedstawili Vilhelma Bjerknesa i Knuta Jurgena, a finałowo Turcy zaprezentowali Oktay'a Sinanoglu.
         Tego samego dnia wszyscy uczniowie mieli okazję poznać się lepiej na zajęciach sportowych prowadzonych przez hiszpańskich nauczycieli wychowania fizycznego. Późnym popołudniem grali w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę a także inne gry sportowe. Kasia zaobserwowała, że Norwegowie zasłynęli niezwykłą umiejętnością władania piłką przy nodze, zaś uczniowie z Polski okazali się wzorowymi graczami siatkówki. Hiszpanie byli niedoścignionym wzorem graczy piłki koszykowej. Po zajęciach w zintegrowanej międzynarodowej grupie udali się do serca Cordoby, aby lepiej poznać to niesamowite miasto.
          Trzeciego dnia w szkole odbyły się prezentacje Estonii, Francji, Niemiec oraz Polski. Po gromkich brawach mogę stwierdzić, że nasza praca, a także zatańczony na koniec walc bardzo się podobały. Nasi uczniowie przedstawili osiągnięcia Stefana Banacha - wybitnego polskiego matematyka. Przygotowali film biograficzny, gazetkę historyczną oraz prezentacje o osiągnięciach Banacha. Kasia jako koordynatorka grupy z wielką klasą poprowadziła prezentację. Obserwując inne grupy i naszych uczniów jako nauczycielki z dumą i ze wzruszeniem patrzyłyśmy na pełne podziwu reakcje publiczności. Tego samego dnia zostaliśmy miło przyjęci w Alkazar de los Reyes Cristianos przez reprezentację władz miasta. Każdy uczeń zza granicy otrzymał drobny podarunek, a zwieńczeniem wizyty w pałacu była wspólna fotografia. Po uroczystości udaliśmy się na spacer po mieście.
         W Cordobie - sercu Andaluzji dotykaliśmy śladów starożytności, podziwialiśmy arabskie i żydowskie elementy architektury miasta i wreszcie chodziliśmy śladami pierwszych chrześcijan. Szczególne wrażenia wywarła na nas świątynia Mezquita - Catedral (Meczet - Katedra). Najwspanialszy na świecie przykład architektury islamskiej, mieści w sobie chrześcijańską czynną katedrę. W tej unikatowej świątyni, znajdują się ślady bł. Jana Pawła II, którego słowa widnieją na jednej ze ścian: "Obchody XII stulecia dają nam szczególną okazję do okazywania braterstwa wśród ludzi, którzy wyznają wiarę w jedynego Boga" - (Jan Paweł II, 21.06.1986). Zabytki Cordoby zrobiły na wszystkich uczniach ogromne wrażenie, a muzyka dobiegająca z uliczek, ukwiecone patia i hiszpańskie, świeże zapachy sprawiły, że poczułam się jakbym spacerowała po mieście setki lat temu, kiedy było ono ośrodkiem rozkwitu kultury islamskiej w Europie.

Tak zwiedzanie miasta wspomina Kasia: Wiele wrażeń pozostawiła nam wycieczka za miasto do uroczych gór w Ermitas, w Sierra. Widoki były naprawdę zachwycające. Zapomnieliśmy całkowicie, że obecnie mamy zimę i jest miesiąc luty. W południowej Hiszpanii oczy napotykają mnóstwo zieleni, gaje oliwne, wysokie palmy i suche kaktusy sprawiają wrażenie, że panuje lato. Zwieńczeniem wycieczki było zwiedzenie małego kościółka karmelickiego, do którego prowadziła dróżka przez piękny ogród. Kościół znajduje się na wzgórzu, skąd roztaczają się cudowne, nieopisane widoki na Cordobę i szczyty wysokich gór. W piątkowy wieczór odbyła się w szkole pożegnalne spotkanie na które przybyli uczniowie z goszczącymi ich rodzinami. Wspólnie obejrzeliśmy prezentację podsumowującą tydzień pobytu w Cordobie. Hiszpańscy nauczyciele i uczniowie sympatycznie wspominali i dziękowali za wspólną pracę w projekcie. Goście również podziękowali za serdeczne przyjęcie. Bardzo miłym akcentem był występ rodziny hiszpańskiej. Dźwięczny śpiew, ekspresywna gra na gitarze i taniec w flamenco w wykonaniu dwunastoletniej dziewczynki (wyglądała dużo poważniej) pozostawił w naszej pamięci hiszpańskie, andaluzyjskie klimaty. Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem przygotowanym przez rodziców. Tortille, gazpacha, paelle i inne tradycyjne potrawy bardzo nam smakowały. Oczywiście nie obyło się bez mnóstwa wspólnych fotografii i dzielenia się wrażeniami, bo dla Hiszpanów równie ważne jak biesiadowanie jest rozmowa. Uczniowie wspominają wieczorne wyprawy na zwiedzanie Cordoby.
         Codziennie prowadzili nas innymi uliczkami, byśmy mogli ujrzeć jak najwięcej zabytkowych zakątków. Będąc blisko centrum, zabrali nas na lody oraz tradycyjne desery. Oczywiście nie obyło się bez tańca wokół fontann. Pamiętam - wspomina Karolina -zrobiliśmy ogromne koło wokół głównego placu w centrum i tańczyliśmy Macarenę i inne rytmiczne piosenki. Nauczyliśmy nowych znajomych także śpiewać po polsku piosenkę zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie". Ku naszemu zdziwieniu utwór przypadł im do gustu, a my oczywiście śpiewaliśmy też hiszpańskie piosenki. Każdego dnia wymienialiśmy się nowymi doświadczeniami. Ostatni dzień uczniowie spędzali z rodzinami. Hiszpańscy koledzy wraz rodzicami organizowali krótkie wycieczki, wspólne zakupy pamiątek, a wieczorem pożegnalne przyjęcie z poczęstunkiem w przyjaznej restauracji. I przyszedł czas na rozstanie. Taki obraz tego momentu pozostał uczniom: Nadeszła niedziela, a razem z nią radość, że wciąż jesteśmy razem, ale też smutek, bo to ostatni dzień. Liczną grupą udaliśmy się do kościoła Iglesias de San Nicolas. Po mszy wyruszyliśmy na ostatni spacer po Cordobie. Zbliżał sie czas odjazdu. Uśmiechy znikały i pojawiły się łzy. Tak to był koniec. Byliśmy bezradni. Mówiliśmy sobie, że jesteśmy wielką rodziną. Pokochaliśmy się jak siostry i bracia. Uściskom nie było końca. Wykorzystywaliśmy czas do ostatniej sekundy. Tuż przed odjazdem tańczyliśmy jeszcze na dworcu staraliśmy się nie myśleć o rozstaniu. Przywiązaliśmy się do każdego. Płakaliśmy jak małe dzieci. Nie zapomnimy tych ludzi nigdy. Dali nam nieopisaną radość .To był najlepszy tydzień w naszym życiu. Nie żałujemy ani chwili. Mocno wierzymy, że w przyszłości spotkamy się jeszcze i znowu zatańczymy Macarenę na środku ulicy. Teraz żyjemy tylko nadzieją na kolejne spotkanie. Kochamy ludzi, których spotkaliśmy i Cordobę. Zostaną na zawsze w naszych sercach.

        A na koniec jeszcze jedno wspomnienie uczennicy naszego liceum, koordynatorki Kasi - Samolot do Krakowa wyniósł nas w niebieskie przestworza. Widoki były zachwycające i cieszę się, że mogliśmy wracać za dnia, dzięki czemu ujrzałam ogrom Ziemi. Podróż nie była męcząca i podobnie jak pobyt w Cordobie była dla nas wielką przygodą. Tydzień w Hiszpanii był dla mnie niesamowitym czasem, kiedy to nie przestawałam się uśmiechać. Spełniło się wiele moich marzeń. Do dziś zachwycam się faktem, że człowiek może porozumiewać się w wielu językach, a jeżeli zawodzi mowa, to pozostaje jeszcze język duszy i umysłu. Zachwyciły mnie hiszpańskie krajobrazy, malownicze wzgórza pokryte gajami oliwnymi, wysokie kaktusy i drzewa obwieszone gęsto soczystymi pomarańczami. Cordoba to magiczne miejsce. Nie tylko ja, ale też pozostali uczniowie zakochali się w wąskich, kamiennych uliczkach, świeżych hiszpańskich zapachach, głośnych śpiewach i ostrych dźwiękach gitary. Program Comenius ma same zalety, cieszę się, że mogłam je odkryć. Wyjazd do Hiszpanii był pierwszym wyjazdem dla uczniów z ZSO im. Jana Pawła II w Krasnobrodzie. Jestem dumna z tego, że mogłam reprezentować za granicą szkołę, do której uczęszczam. Warto odkrywać własne możliwości i korzystać z nich, skoro mogą tak bardzo upiększyć życie. Koordynator projektu Marzena Kałuża, podsumowując pierwszy wspólny wyjazd stwierdziła, że celem wielostronnych projektów partnerskich jest współpraca między uczniami i nauczycielami różnych narodów Europy, wymiana doświadczeń, opinii oraz zacieśnianie więzi. Niecodziennie zdarza nam się spędzać czas wspólnie z Niemcami, Hiszpanami, Turkami, Estończykami, Norwegami i Francuzami. Kiedy między ludźmi zawiązują się więzy przyjaźni, stają się wszyscy silniejsi i bardziej optymistycznie patrzą na świat. Dlatego też wszyscy wróciliśmy z tego spotkania bogatsi o nowe doświadczenia. Jako opiekunki naszych uczniów byłyśmy pod wrażeniem ich wysokiej kultury osobistej. Otwartością, radosnym sposobem bycia, wieloma umiejętnościami m.in.: komunikatywną znajomością angielskiego, tańcem, śpiewem zaskarbili sobie uznanie i przyjaźń wielu młodocianych Europejczyków. Hiszpańskie rodziny, które gościły naszych uczniów dziękowały nam za nich, nie ukrywając wzruszenia. Na pewno wszyscy miło będziemy wspominać ten wyjątkowy wyjazd. W maju, w ramach tego samego projektu, nasi uczniowie jadą do Norwegii i na pewno przywiozą równie ciekawe wspomnienia.

Swoimi wrażeniami z wyjazdu podzieliły się uczennice:
Katarzyna Cybulska, Karolina Dziura, Angelika Sołtys
oraz opiekunowie Marzena Kałuża i Marzena Gęśla

Zobacz film o Banachu, zrobiony przez naszych uczniów

 

Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii
Comenius - Wizy...
Comenius - Wizyta w Hiszpanii Comenius - Wizyta w Hiszpanii